Wydarzenia 
Modlitwa 
Działalność 
Lekarze 
Zasady organizacyjne 
Sprawozdania 
Rok 2017 
Rok 2014 
Aspekt finansowy 
POLA NADZIEI 
Zdjęcia 
Fundacja Hospicyjna 
Patron 
Twórczość 
Poezja J. Warzały 
Inne 
Galeria 
Kontakt 




Szukaj
Copyright SystemArt


  Strona główna / Twórczość / Poezja J. Warzały / Tomik I
Poezja Jolanty Warzały

Czas ...

„Nie mam czasu” – mówisz do mnie,
Przecież nikt go z ludzi nie ma,
Możesz mieć co tylko pragniesz,
Lecz tego jednego nie masz.
  Pomyśl tylko, co by było,
  Gdybyś panem czasu był,
  Wszystkim prościej by się żyło,
  Z darowanych kilku chwil.
Nędznikowi dałbyś trochę,
By zarobił parę groszy,
Bezdomnemu – czas budowy,
By go deszcz ranny nie rosił.
  Samotnemu – czas przyjaźni,
  Stroskanemu – czas radości,
  Niewierzącym – czas bojaźni,
  Odrzuconym – czas miłości.
Nierozumnym – czas mądrości,
Chorym – czasu wyzdrowienia,
Zniewolonym – czas wolności
I bezmyślnym – czas myślenia.
  Grzesznikowi – czas pokuty,
  Żałobnikom – czasu straty,
  Bosym – czas na nowe buty,
  Wszystkim czas nie byle jaki.
I choć nie masz czasu dla mnie,
Z odrobiny dobrej woli
Będziesz wiedział, co jest ważne,
Znajdziesz czas jak Bóg pozwoli.

­

­

Nie tacy sami
Nie układaj moich książek na mych półkach
I nie wkładaj moich kredek do piórnika,
Lubię je mieć rozsypane wokół łóżka
i niech głośno zagra dzisiaj mi muzyka.

Ty masz włosy zaczesane gładko z przodu,
A ja lubię żel nałożyć i rozczochrać,
Ty na łące zbierasz kwiaty do zachodu,
A ja lubię takie kwiaty tylko wąchać.

Bóg postawił nas na drodze obok siebie
I obdarzył nas darami nie jednako.
Tobie dał coś, czego nie dał mi bo przecież,
Ja mam to, czego Tobie może brakło.

Różnorakie ścieżki ludzi, życia burze,
Bo i w niebie nie tak samo przecież będzie.
Ty zaśpiewasz z Aniołami może w chórze,
A ja może, będę pasła tam łabędzie.

­

Dłonie Krystyny!

Dłońmi się zachwycało,
Niewielu może poetów,
Więc ja chcę dziś napisać,
O dłoniach białych jak mleko.
  Jestem wpatrzona jak wróżka,
  Próbuję odgadnąć życie
  Zamknięte w drobnych opuszkach
  I ukrywane skrycie.
Może rzucały ziarno
W twardą, nie żyzną ziemię
I uprawiały na darmo
By kąkol wyrósł i ziele.
  A może sadziły kwiaty
  W doniczkach na balkonie,
  Lub układały bukiety
  Na stole, we flakonie.
Pot ocierały czule,
Gorącą, niejedną łzę,
Co spadła na koszulę
Tego, co kochał je.
  Może kreśliły znak krzyża
  Składając się do pacierza,
  Lub gotowały posiłek,
  By dobra była wieczerza.
Dziś spoczywają spokojnie,
Dłonie białe jak mleko,
Więc nie zaglądaj już więcej
W duszę drugiego człowieka.

Życzenia …
Kapłanom, Duszpasterzom, Księżom Misjonarzom
Wszyscy niech szacunek i wdzięczność okażą
Z racji świąt Patronów i Jubileuszy
W dzień zwykły, niedzielę, w każdej ludzkiej duszy.
    Jak światło w ciemności, a słońce na niebie,
    Tak nam blaskiem wiary niech oświecą ziemię.
    Niech nam głoszą Nowinę, zawsze Dobrą i z serca
    Gdzie Duch Święty pociesza, a Miłość zwycięża.
Choć w każdym powołaniu są liczne zakręty
Niech Maryja Dziewica dodaje zachęty.
Pokora, cierpliwość, to klucze do nieba
Oby cnót nie brakło i na wieczność chleba.
    Wiążą stułą dłonie, przynoszą Jezusa,
    Rozgrzeszają wtedy, gdy zwabi pokusa.
    Nie daj Panie Boże odczuć brak Kapłana,
    Gdy się rodzi człowiek lub na łożu kona.
Mej wdzięczności żadne słowo nie ogarnie
Więc polecam Bogu moje modły marne…

W pąku róży
W pąku róży się ukryłeś,
Zamknąłeś  duszę w jednym kwiecie,
Listkami się ozdobiłeś,
Wonią kwiatu w pełnym lecie.
Słodycz skrywasz w środku płatków,
Nektar gnieździsz w swoim wnętrzu
I kolcami się okryłeś,
By nikt nie miał tu dostępu.


Zrzuć swe kolce, uciesz oczy,
Daj się objąć pieszczot dłoniom.
Nie rań ostrzem, bo z miłości,
Dla miłości Cię stworzono.
    Dosyć łez, cierpienia, smutku
    I bez Twoich kolców różo.
    Rozchyl płatki powolutku,
    Pozwól czerpać nektar ludziom.

Staruszka
    Wiek cały przeżyła bez trzech lat,
    Naoczny świadek historii i dat,
    Które nam w głowę w szkole wbijano,
    A wystarczyło zapytać tą panią.
Bo umysł krzepki i siła wielka,
Nie jeden młodzian przy niej wymięka.
Z Pisma Świętego wersy cytuje,
O dni tygodnia wciąż zapytuje.
    Za co się modli kościół w soboty?
    Nie stój – gdy nie masz nic do roboty.
    A jak się pani dzisiaj czuje?
    Lepiej nie pytaj o to w ogóle.
Staruszka ćwiczy mnie wiąż w pokorze:
Posmaruj, umyj, podaj – mój Boże!
I nie jest przy tym złośliwa wcale.
Pełna uroku, wdzięku – ma talent.

Słowo o miłości

Któż mówi, że cię nie ma
Miłości prawdziwa,
w tańcu, w śpiewie, w słowie,
Ty jesteś wciąż żywa.

W deszczu, w słońcu, w spojrzeniu,
Wspólnym radowaniu,
W kwiatach, łąkach pachnących
I na grzybobraniu.

W leśnej ciszy i w zgiełku,
W błyskawicach burzy,
Gdzie spojrzysz tam wszędzie
Miłość Cię odurzy.

Drugi człowiek na drodze
Uśmiechem Cię wita,
Do dziś nie znał miłości,
O nią się potyka.

Ktoś się z boku przygląda
I nic nie pojmuje,
Bo nie trzeba pożądać,
Kiedy się miłuje.



 
 Kategorie
• Tomik I
• Tomik II
• Tomik III
• Tomik IV

 Informacje
• Poezja Jolanty Warzały

ul. Krakowska 41 33-100 Tarnów     tel. 014 692-80-19 Poniedziałek-Piątek: 16-18    e-mail: hospicjum@hospicjum.net.pl