Wydarzenia 
Modlitwa 
Działalność 
Lekarze 
Zasady organizacyjne 
Sprawozdania 
Rok 2017 
Rok 2014 
Aspekt finansowy 
POLA NADZIEI 
Zdjęcia 
Fundacja Hospicyjna 
Patron 
Twórczość 
Poezja J. Warzały 
Inne 
Galeria 
Kontakt 




Szukaj
Copyright SystemArt


  Strona główna / Twórczość / Poezja J. Warzały / Tomik III
Poezje Jolanty Warzały

Dekalog melodią pisany!

     Dałeś mi Panie skrzypeczki.
     Wkładając mi je w dło­nie,
     mówiłeś – nie trudne są dźwięki,
     by je ułożyć w melodię.

Więc trzymam instrument w objęciach,
Miażdżąc palcami struny
I smyczkiem po tych strunach
pociągam jak szalony.
Tu ton wysoki, tam niski,
Skrzypeczki jęczą cichutko,
Lecz pomyliłem dźwięki
Z jedną nieznaną mi nutką.
Mówiłeś Panie, że łatwo,
Że to nie takie jest trudne,
Lecz choć starałem się bardzo,
Zrywałem strunę po strunie.

      I wciąż zaczynam od nowa
     Już ponad 40 lat,
     Czy uda mi się melodia,
     której Bóg mierzy takt?

­Dziwny dzień
Był dzień, jak dziś dni bywają,
Troszkę śniegiem posypało,
Świat się okrył białym puchem,
Wiatr się zerwał w zawieruchę.
Lodem szyby oblodziło.
Nie wiem…, czy mi się to śniło?
Czy mnie zima zaskoczyła,
Czy pierzyna mnie przykryła.
Wstaję potem zlana rano
W polu śnieg, a w głowie siano.
Nieprzespanej nocy skutki,
Od paciorków, czy od wódki.

Sama nie wiem co to było,
Może mi się wszystko śniło?
NIE – za oknem śnieżek sypie,
Wstawaj mała, już po grypie!

Idą święta

Idą święta; wszyscy mówią,
Jakby święta nogi miały.
Jaki rozmiar mają buta?
I czy botki, czy sandały?
A czy święta mają ciało?
Co też by się jeść im chciało?
I czy duszę, duszę mają,
Czy się z grzechów spowiadają?
Kto mi powie, kto je widział,
I czy ktoś te święta słyszał?
Jak się z nimi porozumieć,
Chiński, grekę trzeba umieć?
Nie wiem czemu tak mnie wkurza
Idą święta wszyscy mówią.
Zabiegany świat wokoło
Tylko święta milcząc stoją.

Katyń – historia prawdziwa
Babciu droga, pamiętasz, nastolatką byłam,
kiedy Ty o Katyniu mi mówiłaś.
Któż Cię wówczas mógł słuchać, nierozumna młodości,
Gdy chłonęłam życie, nie tragizm ludzkości.
Historia prawdziwa, której świat nie słyszał
Reżim stalinowski nie dał w książkę spisać.
Serca naszych dziadków krwawą prawdę znały,
Z ust do ust pokoleniom zbrodnię odkrywały.
Tam w Katyńskim lesie mych przodków są kości,
Pamiętam Babciu mówiłaś w żalu, a nie w złości.
Kwiat inteligencji polskiej bez sądu skazany
Strzałem w tył głowy był zamordowany.
Dziś mi nie opowiesz historii tych dziejów
Pod Smoleńskiem mamy nowych bohaterów.
Zabrała nam ta ziemia najmądrzejsze głowy;
Prezydenta z małżonką i ważne  osoby.
Dramat tych wydarzeń obiega  świat cały.
Wszyscy dzisiaj wiedzą, czym Katyń się wsławił.
Żałoba narodowa po stracie tak wielu
Jaką prawdę skrywa śmierć tych bohaterów?
Tylko wieniec na grobach, niemy świadek wydarzeń
Wie kto był ofiarą, a kto był jej katem.
Czego chcesz nas nauczyć mój Boże jedyny,
Czy są w tym nasze grzechy i też nasze winy?
Z nadzieją spoglądam na młodych postawę
Niech się więcej Polska w ten sposób nie sławi.
Bóg, honor, Ojczyzna mam w sercu głęboko,
By Cię kochać bardziej Matko moja Polsko!

Łzy matki!

Kto łzy z twarzy twej otrze matko,
Kiedy oczy zamykasz swym dziatkom.
Jeszcze wczoraj dom pełny, radosny,
Córka twa nie zobaczy już wiosny.
Płaszczem ziemi odziana i w kwiaty,
W dłoniach znicze płonące, rabaty,
U wezgłowia krzyż wbito drewniany,
Młode życie zakuto w kajdany.
A twych łez matko nikt nie otrze
Zroszą ziemię zdeptaną przez orszak
Żałobników, piechurów żałosnych
Od Kaplicy po całun miłosny.
Jak zrozumieć chorobę, cierpienie?
Jak zachować to dobre wspomnienie?
Starej matki łzy żłobią mą duszę,
Jeszcze raz do łez się wzruszę.


 
 Informacje
• Poezje Jolanty Warzały

ul. Krakowska 41 33-100 Tarnów     tel. 014 692-80-19 Poniedziałek-Piątek: 16-18    e-mail: hospicjum@hospicjum.net.pl