Wydarzenia 
Modlitwa 
Działalność 
Lekarze 
Zasady organizacyjne 
Sprawozdania 
Rok 2017 
Rok 2014 
Aspekt finansowy 
POLA NADZIEI 
Zdjęcia 
Fundacja Hospicyjna 
Patron 
Twórczość 
Poezja J. Warzały 
Inne 
Galeria 
Kontakt 




Szukaj
Copyright SystemArt


  Strona główna / Twórczość / Poezja J. Warzały / Tomik IV
Poezje Jolanty Warzały

Mój Ogrodnik
Byłeś mi Ogrodnikiem,
Przyjacielem najmilszym,
A ja Tobie roślinką,
Kwiatem złotolistnym.
W glebę rzuciłeś najlepszą
Nasionko mniejsze niż łza,
Karmiłeś bym była silna,
By mnie nie zniszczył chwast.

Zraszałeś moje listki,
Spulchniałeś ziemię wkoło,
Więc rosłam na pociechę
Przyrodzie: łąkom, pszczołom.

A pszczółki z moich płatków
Zbierały nektar słodki,
Tak nam mijały chwile
Radości i beztroski.

Pewnego razu wicher
Zerwał mi jeden płatek.
Zeszpecił, okaleczył
Złotem mieniący kwiatek.

A wtem Ogrodnik czule
Tak rzecze mi od serca:
„Nie ważne ile masz płatków,
Tyś dla mnie najpiękniejsza”.

Wiatr wieje w moje listki,
Nie boję się niczego,
Gdyż ze mną jest Ogrodnik,
Nadzieja szczęścia mego. ­

***

Moja miłość ma Imię,
               wiem jakie,
Ma Twe oczy głębokie
               jak krater.
       Gorącej lawy uczucie odnajdę
     Nim mnie stopisz, spalisz,
               nim zgasnę.
       Będę łzami gasiła płomienie,
       Ty mnie przytul, bo w popiół
                się zmienię.
  Jedną chwilą ma miłość,
                 me szczęście.
Kocham Cię więcej,
                 wciąż więcej.

***

Nadzieja
Weź me cierpienie w dłonie
Jak bierze matka dziecię.
W szatę, co zwie się samotność
Odziany, szukam ciebie.
Szukam, choć tutaj jesteś,
Wołam, choć przy mnie czuwasz,
Jak czuwa Święty Józef
Przy Matce Boga – Jezusa.
Strach się rozgościł w mych członkach,
Smutek mnie ogniem spala.
Dlaczego? Odpowiedz proszę
Gdy płaczę, ty pozwalasz.
W otchłani mej rozpaczy
Znajdują mnie twe dłonie.
Czy Pan Bóg mi wybaczy?
Nadziejo utracona.
Kim jesteś, skąd przybywasz
Gościu mych dni ostatnich.
Wtem słońce wzeszło … żegnaj,
Ja idę za tym światłem.

Potęga miłości

W małym żłóbeczku Dzieciątko
Rączęta do mnie wyciąga.
W kruchym maleńkim Stworzonku,
Królestwo, Władza, Potęga.
Jakże mi Ciebie brać w dłonie,
Jakże Cię tulić do serca.
Przecież Ty jesteś Bogiem,
Ja prochem, marnością, iskierką.
Rozpłynę się, zblednę, zniknę,
Jak bledną gwiazdy w dzień jasny,
Wyschnę jak łza na policzku,
Jak kwiat posiany na piasku.


Smutkiem rozpłynę się w sobie
Jak tęcza w kropelkach rosy.
A TY zostaniesz w żłobie,
Nagi, zmarznięty i bosy.
Któż godzien Boga przytulać
Jak Twoja Matka Najświętsza.
To Ona próśb raczy słuchać,
O grzechach mych nie pamięta.
Bo czy jest nędza człowieka
Wobec Potęgi Miłości.
Biorę Cię Dziecię w objęcia,
Nadziejo – ku wieczności.
Życzenia!

Dam Ci Aniele w prezencie
Garść dźwięków w mojej piosence,
Szum wiatru na starym strychu
I powiem Ci po cichu
              Że Cię Kocham.


Dam słońce, gwiazdy błyszczące,
Uśmiech, ... dam ich tysiące
I rechot żaby w stawie
Pajęczą nić na trawie
              Utkaną z marzeń.


Dam słonych łez korale.
Otulę Cię jak szalem
Barwami tęczy, zapachem róży
Więc żyj nam jak najdłużej
              W szczęścia kałuży.


 
 Informacje
• Poezje Jolanty Warzały

ul. Krakowska 41 33-100 Tarnów     tel. 014 692-80-19 Poniedziałek-Piątek: 16-18    e-mail: hospicjum@hospicjum.net.pl